Nie jesteś zalogowany.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj je już teraz! Pozwoli Ci ono w pełni korzystać z naszego serwisu. Spamerom dziękujemy!
Prosimy o pomoc dla małej Julki — przekaż 1% podatku na Fundację Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
Więcej informacji na dug.net.pl/pomagamy/.

oj tam
Portugalia - Hiszpania. Porządny futbol. Naprawdę miło się oglądało. Jak dla mnie Portugalia zdecydowanie lepiej się prezentowała i aż szkoda, że przegrali w karnych.
Niemcy - Włochy. Tu obstawiam zwycięstwo sąsiadów.
Offline

Użytkownik


Rozczarowanie poziomem meczu (i sędziowaniem z d..y). Dobrze, że choć dogrywka jako taka. Karne no cóż, jak zwykle loteria.
Mam nadzieję, że Niemcy dziś przypomną wszystkim jak się gra w "gałę" (i nie będę musiał kwitnąc do północy przed tv ;d)
Offline





Szczawiożerca






Boisko wszystko weryfikuje.
Offline




Użytkownik





hi hi ;-).
Adolf sie w grobie przewraca.
Offline





Szczawiożerca






pink napisał(-a):
hi hi ;-).
Adolf sie w grobie przewraca.
Widząc skład reprezentacji Niemiec ;)
Offline

oj tam





Szczawiożerca






Tak to jest gdy się dzieli skórę na niedźwiedziu…
Faworyci nie zawsze wygrywają. Szkoda, że Polacy o tym nie pamiętali i się tak bronili ;)
Offline






Ojciec Założyciel
Ale mecz fantastyczny
kończę trzecie piwo, jutro śpię :)
Offline







Podobno człowiek...;)








yossarian napisał(-a):
pink napisał(-a):
Niemcy Grecja dobry meczyk od pierwszej bramki.
Niemcy zawsze wygrywają…
Co prawda, to prawda, "wygrywają" :D
Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2012-06-28 22:49:51)
Offline

Użytkownik


Niemiecka maszynka do makaronu FAIL :/
Przynajmniej było co oglądać. Ciekawe ilu ludzi dziś ściskało swoje kupony do przerwy patrząc na nie z niedowierzaniem ;d
Offline







Podobno człowiek...;)








yantar napisał(-a):
Niemiecka maszynka do makaronu FAIL :/
Przynajmniej było co oglądać. Ciekawe ilu ludzi dziś ściskało swoje kupony do przerwy patrząc na nie z niedowierzaniem ;d
A dlaczego z niedowierzaniem?
Czy masz na myśli Ludzi, których w czasie finałów Mundialu 2006 na świecie jeszcze nie było. :D
Offline





Szczawiożerca






Niemcy w ogóle chyba nie mają szczęścia do Włochów ;)
Poza tym w finale zagrają dwie europejskie ekipy, a nie zbieranina z całego świata (Niemcy, Anglia, Francja i kilka innych).
Ostatnio edytowany przez yossarian (2012-06-28 23:24:56)
Offline

Użytkownik


Jacekalex napisał(-a):
A dlaczego z niedowierzaniem?
Nie sądzę żeby za wielu obstawiało dwa jajo do przerwy dla Włochów ^^
Offline

Użytkownik
Polacy pokonani przez Greków, których pokonali Niemcy, których pokonali Włosi...
Polacy pokonani przez Czechów, których pokonali Portugalczycy, których pokonali Hiszpanie...
Zaiste... grupa śmierci :)
BTW... wczoraj miałem ochote obstawić 1:0 dla Włochów.
Offline







Podobno człowiek...;)








pink napisał(-a):
a w takiej sytuacji wlosi nie wychodza z grupy????
Co prawda, to prawda, Włosi z grupy finałowej nie wyszli. :D
Ale niech ktoś to wytłumaczy Anglikom i Niemcom.
Za to dzisiaj Włosi wyglądali, jakby wpadli pod walec drogowy. ;)
Ale już po Euro, ciekaw jestem tylko, przez ile lat te kilkanaście zł miesięcznie będzie lecialo z moich podatków na odsetki od tych obligacji, które wydrukowali, żeby sfinansować inwestycje na Euro.
I oczywiście trzeba się pomodlić, żeby w 2015, kiedy będzie rozliczanie funduszy unijnych z okresu 2006-2013, to jeszcze coś z tych autostrad zostało w stanie faktycznej przejezdności ;)
Bo inaczej może być niewesoło.... :(
Niemcy w ogóle chyba nie mają szczęścia do Włochów ;)
Nie wiem, czy tu chodzi o szczęście.
Żeby wygrywać, trzeba wykrzesać z seibie 250% normy, a to możliwe jest tylko przy poteżnych emcjach i potężnym temperamencie. Niemcy natomiast zawsze mają mocną drużynę, bardzo profesjonalną i ambitną, ale grając z Hiszpanią, Włochami Argentyną czy Brazylią, najczęściej nie potrafią wykrzesać z siebie tego 7 czy 8 biegu, i kończą jak Porshe przy Ferrari czy Lamboghini.
Dlatego wyraźnie nie mają "szczęścia" do kilku drużyn.
Pozdrawiam
;-)
Ostatnio edytowany przez Jacekalex (2012-07-01 22:55:07)
Offline

Użytkownik


Oj tam. Skoro łaskawie zrezygnowaliśmy z opodatkowania piłkarzy i pracowników UEFA oddelegowanych do naszego kraju na czas organizacji i trwania EURO to i damy rade spłacić te obligacje. Szwajcaria i Austria pazernie podatek pobrały - dranie ;d
Ostatnio edytowany przez yantar (2012-07-01 22:54:39)
Offline

oj tam
No i po Euro. Wczorajszy mecz mnie zaskoczył. Nie myślałem, że będzie aż 4:0 dla Hiszpanii, a raczej liczyłem na zwycięstwo makaronów. No a teraz, byle do ligi :>
Offline




Użytkownik





zmeczenie materialu u wlochow, musieli sie napracowac aby wejsc do finalu, hiszpanie z trenerem Del Bosque rozegrali cale euro po profesorsku, ale chwala wlochom za dokopanie niemcom,
fajne zawody, fajne mecze, warto bylo popatrzec i fajnie ze w ojcowiznie, moze sie to przelozy na zainteresowanie turystyczne nami i naszym krajem wszyscy na to licza ale bym sie nie napalal za bardzo, bo za takie same ceny mozna miec wczasy nad adriatykiem.
Offline





Bicycle repairman






Wróćmy do rzeczywistości - zadłużone miasta (Wrocławski stadion na trzy mecze kosztował prawie miliard PLN, a wszystkich kosztów nie policzono jeszcze, orlików nie liczę, ale też mają wkład w zadłużenie), firmy na skraju upadku, bądź upadłe, kolosy (stationy), które nie będą na siebie zarabiać, walące się, niedokończone autostrady, kolej w rozsypce, brak kasy w centrali i w miastach. Turystów nie było w Polsce, tylko kibice. Przyjechali, napili się piwa, pochodzili po deptakach, pośpiewali, pokibicowali, po meczu na piwo i do domu. Bawili się dobrze, ale czyim kosztem? 99,99% z nich już więcej do Polski nie przyjedzie. Portugalia zapłaciła bardzo wysoką cenę za Euro 2004, Polska jest większa i zniesiemy to dużo lepiej. Czy było warto? Moim zdaniem nie było, bo lepiej promować imprezy w dyscyplinach, w których Polacy są dobrzy. Z doświadczenia wiadomo, że ilość kasy wydana na daną dyscyplinę nie koreluje za bardzo z wynikami. Jak usłyszałem w TVP, że Górski by się cieszył jakby zobaczył nasze wspaniałe stadiony to mi się skojarzyło w kultem Kim Ir Sena, a jestem przekonany, że Górski popukał by się po głowie, wszyscy wiemy w jakich warunkach on i jego drużyna osiągnęli szczyty. Żeby był wynik to trzeba zapierdalać w bólu i pocie, a zapierdalać będzie, ale społeczeństwo za widzimisię paru ludzi z "wizją", chorych umysłów, którzy uroili sobie i wmawiają to obywatelom, że Euro 2012 w jakikolwiek sposób podniesie rangę naszego kraju. Wszyscy na wysokich stanowiskach w Europie zdają sobie sprawę z tego, że to jest zwykłe marnotrawstwo, ale nic nie mówią, bo zawsze znajdzie się frajer aby nabić kabzy paru piłkarskim oficjelom, a nawet zwolnić ich z podatku (widocznie dla rządu są ważniejsi niż obywatele własnego kraju). Ale można sobie włączyć wiadomości na kilku wiodących stacjach jak ktoś ma ochotę na chwilę piłkarskiego upojenia.
Offline

Użytkownik
Ci odpowiem w skrócie Misiem...
Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
Hochwander: Protokół zniszczenia...
Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
[...]
Miś: [...]Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym... no? Koniaczek?
Hochwander: Podwójny...Stać mnie!
Teraz podmień sobie Miś na Euro...
Bareja był genialny :]
Pozdrawiam
TheAnt
Ostatnio edytowany przez TheAnt (2012-07-02 19:02:00)
Offline



Dyskutant




To niestety będzie zawsze aktualne ;/
Offline







Podobno człowiek...;)








Po pierwsze, ile naprawdę koszowały te stadiony, i przede wszystkim te eurostrady, co to czasem pękają, czasem się zapadają, ale w czasie Euro miały zapewnioną "przejezdność" (taki polski wynalazek, nieznany w w zacofanym świecie Unii Europejskiej), to się dowiemy w 2015 roku, kiedy się okaże, jaki procent tych inwestycji uda się rozliczyć (fundusze unijne), a ile wsparcia będzie trzeba oddać.
Inwestycje współfinansowaną z Unijnych funduszy w ogóle trudno jest rozliczyć, a w sytuacji, kiedy pojawiają sie zatory płatnicze, niezapłacone rachunki, istotne przekroczenie watości inwestycji, niedotrzymanie wymogów jakościowych i zasad tzw sztuki budowlanej, czy niedozwolona pomoc publiczna, takie rozliczenie może być praktycznie niemożliwe.
A w takim przypadku koszty tych inwestycji mogą się dramatycznie zmienić.
W wielkim skrócie można powiedzieć, że Unia sfinasuje budowe dachu, jeśli ten dach po oddaniu nie przecieka, jeśli natomiast przecieka, i jest to nie naprawione, to kontrolerzy Unijni mogą uznać, ze dach jest wybudowany niezgodnie ze sztuką budowlaną, a za takie budowy Unia już nie płaci.
Pozdrawiam
Offline




Użytkownik





to toscie pojechali, a co do dachu unia ma racje.
typowe polskie malkontenctwo.
jak gorski i ekipa zdobywali slawe to mieli powod aby dobze kopac bala bo to byla okazja aby zobaczyc inny swiat za zelazna kurtyna, wiec mieli motywacje (ilu nie wracalo o tym sie nie mowi), a teraz swiat sam do nas przylazi a nasi "najlepsi" pilkarze grzeja lawy za grube pieniadze w zachodnich klubach.
zamiast pchac dzieciaki przed komputery lepiej kopcie z nimi pile, a nie placzcie tylko ze wszyscy was chca okrasc oszukac itp itd.
Offline






Ojciec Założyciel
3:0
Mamy mistrza :D
Offline